> bieganie.pl > Zawodnicy > Zawodnicy
Abderrahim Gourmi, Hendrick Ramaala
Centrum Mediowe mieści się tuż przy najsłynniejszym Londyńskim moście – Tower Bridge w The Tower Hotel. Tutaj także ulokowani są wszyscy zawodnicy elity. Spotykamy Abderrahima Goumriego (trzeci w ubiegłorocznym maratonie z czasem 2:05:30).

Abderrahim Gourmi z trenerem
Dużo biegasz przygotowując się do maratonu?
W okresie przygotowawczym do maratonu robię do 200 km tygodniowo.
Czy kiedy pobiegłeś 2:05:30 Twój trening był w jakimś stopniu szczególny ?
Był właściwie taki sam, ale więcej szybkich odcinków. Trenuję z grupą zawodników, w której nawzajem sobie pomagamy, motywujemy się.
Gdzie trenujesz ?
W Maroku. Mamy dwa ośrodki przygotowawcze w górach i głównie
tam, ale nasz program zakłada zmiany miejsca, staramy się nie przebywać zbyt
długo w jednym miejscu.
Czy robisz skip A (demonstruję Gourmiemu, uśmiecha się)?
Robię trochę takich ćwiczeń na siłowni, przez pierwsze półtora miesiąca przygotowań, ale nie w głównym okresie przygotowawczym. W tym pierwszym okresie mamy zazwyczaj dwie sesje w tygodniu, czasem więcej, więc w okresie przygotowawczym wychodzi to od 12 do 20 sesji na siłowni. Po tym przechodzimy do podbiegów.
Jak robicie te podbiegi?
200-400 m na 80% mocy.
Jak monitorujesz intensywność treningu? Pomiary mleczanu, pulsometr ?
Nie, nic z tego, samopoczucie.
Jakie masz plany na niedzielę?
Mam nadzieję, że pogoda będzie dobra. Mam nadzieję, że poprawię rekord życiowy, chciałbym pobiec poniżej 2:05.
Powodzenia!
Potem Goumri mówi jeszcze, że jego masażystą i człowiekiem
od fizjoterapii jest Polak, były 400-metrowiec, nie potrafił podać nazwiska.
Powiedział, że może przyjedzie do Polski do komory kriogenicznej, co mnie trochę
zdziwiło, nie myślałem że takie komory to taka rzadkość.
Idziemy do pokoju do Rafała Wójcika.

Rafał dobrej myśli choć trochę martwi go jego żołądek, mówi,
że jeszcze do niedawna wszystko było ok, a od jakiegoś czasu zdarzają mu się
bardzo mocne ataki bólu żołądka (tak było choćby w maratonie warszawskim w
zeszłym roku, kiedy został odprowadzony do karetki).
„ – Widać, że trening naprawdę wyszedł, czuję się bardzo
dobrze, biegając rozbiegania po 4:30 tętno mam poniżej 110, czyli tak jak
spacer.”
„ – Truchtałem trochę po okolicy, pobiegałem kawałek po trasie i prawdę mówiąc
nie wiem, jak to możliwe, że ona może być tak szybka – mnóstwo zakrętów, często
brukowa nawierzchnia, ale zobaczymy w niedzielę”
„ Jesteśmy trochę jak skoszarowani, musimy się zgłaszać na codzienne odprawy

Rafał mieszka w pokoju z pięknym widokiem na Tower Bridge.
Idziemy z Rafałem do strefy dla zawodników na piątym
piętrze. Na ścianach telewizory, pokazują maraton z 2003 roku. Kawę nalewa sobie Hendrick Ramaala, wydaje się być bardzo zmęczony, ciągle ziewa. Mówi bardzo cicho, ale cały czas z lekkim uśmiechem.

Dlaczego jesteś taki zaspany ?
Mój lot był skasowany i spędziłem noc na lotniskach.
Czy to może wpłynąć na Twoją formę w niedzielę?
Nie, muszę się po prostu wyspać.
Czytałem, że studiowałeś prawo ?
Tak, na Uniwersytecie w Johannesburgu.
Myślisz, że będziesz kiedyś praktykował?
Tak, są na to duże szanse. Muszę mieć w końcu pracę, w końcu nadal jestem bezrobotny, po prostu biegam. Ale za jakiś czas?
Masz jakieś ulubione dziedziny prawa ?
Prawo pracy, prawo karne.
Myślisz że byś był dobrym adwokatem?
Tak, lubię obronę.
Jakie masz plany na niedzielę, nastawiasz się na jakiś wynik ?
Chcę się po prostu ścigać, to nie sprawdzian czasowy.
Robiłeś coś szczególnego w przygotowaniach do tego maratonu ?
Dużo szybkości, ten wyścig będzie szybki. Przyjechałem tutaj na szybki wyścig, to nie jest sekret.
Jak robisz szybkość?
Odcinki 2000m, 1000m, czasówki, fartlek, do tego dochodzi tempo run, no i długie biegi.
Jaki robisz kilometraż w przygotowaniach ?
Do 200 km, ale niewiele dłużej niż przez miesiąc, nie za długo.
Jak monitorujesz intensywność? Pomiar kwasu mlekowego, pulsometr ?
Preferuję po prostu samopoczucie i oczywiście zegarek.
Robisz jakiś trening siłowy ?
Po prostu podbiegi. W Johannesburgu mam dobre warunki, nie jeżdżę na obozy, chyba że w zimie.
Co jest dla Ciebie największym do tej pory życiowym osiągnięciem? Wygrana w Nowym Jorku?
Tak, do tej pory tak. Ale zamierzam się jeszcze poprawić i pokręcić w okolicach dużych miejskich maratonów chociaż do 2012 roku.
Dziękuję i powodzenia
Potem spotykam Samuela Wanjiru, zaczynamy rozmowę, ale przerywa nam jakiś tęgi jegomość i mówi, że Samuel musi iść na jakieś umówione spotkanie. Na plakietce jegomościa napisane jest: Federico Rosa. Krótkie skojarzenie - czyli syn Gabriele Rosa. Pytam się go, czy Claudio Berardelli jest w Londynie (trener Martina Lela i dwóch kenijskich zawodników którzy pobiegli ostatnio w maratonie w Rotterdamie w okolicach 2:04:30, poza tym np. kenijskiej zeszłorocznej mistrzyni olimpijskiej w biegu na 1500m). Federico mówi, że jest, ale są z Lelem na stadionie Chelsea i że robią jakiś trening, i żeby przyjść jutro. Będę.
| Dyskusja | |
| vrs 25.04.2009 |
No czwarta to już chyba minęła... |
| Adam Klein 25.04.2009 |
Wpadłem na samego Gabriele Rosa i Claudio Berardellego , mają przyjść na wywiad do tego pokoju dla zawodników na czwartą. |
| wysek 25.04.2009 |
Dobre samopoczucie to podstawa ![]() |
| Adam Klein 25.04.2009 |
Właśnie siedzimy z Rafałem w pokoiku dla zawodnikow i czekam na tego Claudio Berardellego. Przez myśl przechodzi mi też coś takiego, że ten Berardelli to ściema tylko po to, żeby odciągnąć uwagę od tych którzy naprawdę trenują Lela czy innych. ![]() |
| Nagor 25.04.2009 |
Nie robi skipów i wieloskoków i biega 2:05? E, chyba nie myślisz, że Bebej da się na to nabrać... ![]() |
| bieganie.pl 25.04.2009 |
|
odpowiedz | zobacz wszystkie komentarze ![]() |


, mają przyjść na wywiad do tego pokoju dla zawodników na czwartą.









Zawodnicy