24 Maraton Warszawski

26 października 2002           godzina 16:00           Warszawa, Plac Zamkowy

Aktualności
24. Maratonu Warszawsiego

11. października
Udaje nam się uporządkować wszystkie sprawy tak, by można było ocenić, czy w każdym punkcie imprezy jesteśmy w stanie kontrolować przebieg wydarzeń; wygląda na to, że jesteśmy (minus pogoda).

Ponieważ lista startowa "spuchła" już do ponad 200 osób, pokusiłem się o analizę "socjo" zgłoszeń. Najwięcej zgłoszonych jest jak na razie z Warszawy (co oczywiste), na drugim miejscu plasuje się... Rymań! (6 zgłoszeń). Po 5 zgłoszeń przysłano z Krakowa i Chełma. Brak miejscowości takich jak Lublin, Częstochowa, Kalisz, Radom, Płock, Piła. Czyżby zgasł tam kaganek maratońskiej oświaty? A może po prostu nie dotarły tam wieści o Maratonie?

Gości zagranicznych mamy na razie czworo, w tym dwóch z Łotwy (dla wtajemniczonych to oczywiste). 14 zgłoszonych zawodników wystartuje w Maratonie Warszawskim po raz dwudziesty czwarty! (Myślę, że ta grupa jeszcze się zwiększy.)

Pora najwcześniejszego zgłoszenia telefonicznego: 6.15 rano (ale to jeden z tych czternastu, więc jest usprawiedliwiony).

Odsetek kobiet na liście startowej: 7%.

Liczba zgłoszonych zawodników, którzy poinformowali nas, że mają w dniu biegu urodziny: 1, ale za to będą to osiemnaste urodziny!

Najliczniejszy rocznik: 1974 - 12 osób.

7-8. października
Wyjście z zakrętu... prosto na schody. A czas płynie...

6. października
Maraton w Poznaniu. Brawo, jesteście dla nas wzorem.

4-5. października
Robota papierkowa...

2. października
Wreszcie można wyznaczyć trasę i dokonać dokładnych pomiarów; Ziutek i Paweł przez pół nocy jeżdżą na rowerach i w końcu decydują - będzie 9 pętli po 4,5km plus 1700 metrów dobiegu do pętli z Placu Zamkowego!

1. października
Spotkanie z Wiceprezydentem Warszawy Ryszardem Miklińskim; spotkanie w 100% udane, bo otrzymujemy zapewnienie, że miasto wesprze naszą inicjatywę!

30. września
Wciąż czekamy na decyzję władz miasta dotyczącą przebiegu imprezy; poznajmy znaczenie słowa lobbying...

29. września
Są efekty akcji - pod naszą inicjatywą podpisali się (w kolejności): Lech Kaczyński, Marek Balicki, Julia Pitera, Andrzej Olechowski i Janusz Piechociński - czyli kandydaci na fotel Prezydenta Warszawy.

27. września
Jak zwykle w piątek masa telefonów do wykonania przed weekendem; trwa akcja poszukiwania wsparcia dla naszej inicjatywy.

26. września
Patronat prasowy nad imprezą obejmuje dziennik "Życie"

25. września
Firma Masterfoods obiecuje nam ciężarówkę słodyczy; kto to zje???

24. września
Narada sztabowa w pubie Sherwood; po 2 godzinach siedzenia ustalamy program imprezy.

23. września
Dobra wiadomość dla maratończyków - piwo po biegu będzie za darmo; niby to nic nowego, ale kolejny krok do przodu wykonany.

20. września
Instytut Zdrowia proponuje nam współpracę przy okazji zawodów - każdy maratończyk będzie mógł przejść indywidualny test reakcji organizmu na długotrwały wysiłek (bezpłatnie); okazało się, że Adamm nie wiedział, że przyznaliśmy mu numer "1" w zawodach - gdy się o tym dowiedział, wystawił go na licytację, w ciągu kilku godzin cena "jedynki" osiągnęła już kilkaset złotych;

I jeszcze kilka ciekawostek z listy startowej:

  • do 20. września zgłosiło się 70 zawodników (w tym 5 pań);
  • najstarszy uczestnik ma zaledwie 56 lat, najmłodsza - 5 (Bieg Przyjaciół);
  • przeważają oczywiście mieszkańcy Warszawy, ale silnie reprezentowane są też Bydgoszcz i Toruń;
  • najliczniej reprezentowane roczniki to 1969 (czyli JanG vel Janek) i 1974 (Adamm);
  • n najdłuższą treść osobistego numeru startowego zażyczył sobie pewien dobrze znany organizatorom Marcin; numer miał mieć treść: "Dla Gosi, Patryka i Patrycji"...

19. września
Finalizujemy wreszcie rozmowy z radiową "Trójką"; ona też podejmuje decyzję na "tak", oferując możliwość przeprowadzenia radiowej kampanii reklamowej Maratonu na korzystnych warunkach.

18. września
Będą ChampionChipy.

17. września
Konferencja prasowa w "Ogródku Trójki"; prowadził ją Przemek Babiarz (dzięki za profesjonalizm!); choć nie było fanfar, to atmosfera jest gorąca; po konferencji odbywamy naradę sztabową w składzie Paweł, Janek, Ziut, Deck, Kociemba (musiał wyjść trochę wcześniej z przyczyn zawodowych), emte.

16. września
Dyrektor TVP3 Regionalna, p. Ryszard Pacławski, oficjalnie informuje o objęciu przez stację patronatu medialnego nad imprezą oraz przeprowadzeniu relacji telewizyjnych; w Gazecie Wyborczej Stołeczna ukazuje się spory artykuł poświęcony naszemu Maratonowi.

14-15 września
Uff, wreszcie weekend; chwila odpoczynku do telefonów.

13. września
Kilka dobrych wieści: są szanse na zwolnienie nas przez ZDM z kosztów zmiany organizacji ruchu, potencjalni partnerzy medialni są niemal na 100% zdecydowani; ogłaszamy też, że konferencja prasowa odbędzie się w dniu 17. września 2002, o godzinie 12:00 w "Ogródku Trójki" przy Myśliwieckiej.

11. września
Chyba pierwsza wzmianka medialna o naszej inicjatywie - pisze o nas portal onet.pl.

10. września
Rozmowy, rozmowy, rozmowy; postanawiamy, że zawodnicy będą mogli wystartować z dowolnie wybranymi przez siebie numerami startowymi.

9. września
Zapada decyzja o oficjalnej nazwie biegu: "24. Maraton Warszawski 2002 Pamięci Marka Kotańskiego". Swą pomoc organizacyjną deklarują Monar i p. Joanna Kotańska.

3-6. września
Zaczynamy rozmowy z potencjalnymi sponsorami, partnerami medialnymi, składamy wniosek organizacyjny w Zarządzie Dróg Miejskich.

3. września
Otrzymujemy pierwsze zgłoszenie do startu; przysyła je oczywiście Adam.

2. września
Powstaje strona internetowa zawodów, odbywamy też pierwsze spotkanie z warszawskimi biegaczami, którzy w większości udzielają nam kredytu zaufania; chyba to kolorowe ulotki były decydujące (wysoko też oceniam rolę groźnych min, jakie przez cały czas mieli Ziutek i Janek)

29. sierpnia
Spotkanie grupy inicjatywnej (Nikos, deck, Paweł, emte). Zapada decyzja o organizacji Maratonu. Ustalamy termin imprezy i plan działania na najbliższe dni.