- 11. października
-
Udaje nam się uporządkować wszystkie sprawy tak, by można było ocenić,
czy w każdym punkcie imprezy jesteśmy w stanie kontrolować przebieg wydarzeń;
wygląda na to, że jesteśmy (minus pogoda).
Ponieważ lista startowa "spuchła" już do ponad 200 osób, pokusiłem się o analizę "socjo" zgłoszeń.
Najwięcej zgłoszonych jest jak na razie z Warszawy (co oczywiste), na drugim miejscu plasuje się... Rymań!
(6 zgłoszeń). Po 5 zgłoszeń przysłano z Krakowa i Chełma.
Brak miejscowości takich jak Lublin, Częstochowa, Kalisz, Radom, Płock, Piła.
Czyżby zgasł tam kaganek maratońskiej oświaty? A może po prostu nie dotarły tam wieści o Maratonie?
Gości zagranicznych mamy na razie czworo, w tym dwóch z Łotwy (dla wtajemniczonych to oczywiste).
14 zgłoszonych zawodników wystartuje w Maratonie Warszawskim po raz dwudziesty czwarty!
(Myślę, że ta grupa jeszcze się zwiększy.)
Pora najwcześniejszego zgłoszenia telefonicznego: 6.15 rano
(ale to jeden z tych czternastu, więc jest usprawiedliwiony).
Odsetek kobiet na liście startowej: 7%.
Liczba zgłoszonych zawodników, którzy poinformowali nas, że mają w dniu biegu urodziny:
1, ale za to będą to osiemnaste urodziny!
Najliczniejszy rocznik: 1974 - 12 osób.
- 7-8. października
-
Wyjście z zakrętu... prosto na schody. A czas płynie...
- 6. października
-
Maraton w Poznaniu. Brawo, jesteście dla nas wzorem.
- 4-5. października
-
Robota papierkowa...
- 2. października
-
Wreszcie można wyznaczyć trasę i dokonać dokładnych pomiarów;
Ziutek i Paweł przez pół nocy jeżdżą na rowerach i w końcu decydują -
będzie 9 pętli po 4,5km plus 1700 metrów dobiegu do pętli z Placu Zamkowego!
- 1. października
-
Spotkanie z Wiceprezydentem Warszawy Ryszardem Miklińskim;
spotkanie w 100% udane, bo otrzymujemy zapewnienie, że miasto wesprze naszą inicjatywę!
- 30. września
-
Wciąż czekamy na decyzję władz miasta dotyczącą przebiegu imprezy; poznajmy znaczenie słowa lobbying...
- 29. września
-
Są efekty akcji - pod naszą inicjatywą podpisali się (w kolejności):
Lech Kaczyński, Marek Balicki, Julia Pitera, Andrzej Olechowski i Janusz Piechociński
- czyli kandydaci na fotel Prezydenta Warszawy.
- 27. września
-
Jak zwykle w piątek masa telefonów do wykonania przed weekendem; trwa akcja poszukiwania wsparcia dla naszej inicjatywy.
- 26. września
-
Patronat prasowy nad imprezą obejmuje dziennik "Życie"
- 25. września
-
Firma Masterfoods obiecuje nam ciężarówkę słodyczy; kto to zje???
- 24. września
-
Narada sztabowa w pubie Sherwood; po 2 godzinach siedzenia ustalamy program imprezy.
- 23. września
-
Dobra wiadomość dla maratończyków - piwo po biegu będzie za darmo; niby to nic nowego,
ale kolejny krok do przodu wykonany.
- 20. września
-
Instytut Zdrowia proponuje nam współpracę przy okazji zawodów - każdy maratończyk
będzie mógł przejść indywidualny test reakcji organizmu na długotrwały wysiłek (bezpłatnie);
okazało się, że Adamm nie wiedział, że przyznaliśmy mu numer "1" w zawodach - gdy się o tym dowiedział,
wystawił go na licytację, w ciągu kilku godzin cena "jedynki" osiągnęła już kilkaset złotych;
I jeszcze kilka ciekawostek z listy startowej:
- do 20. września zgłosiło się 70 zawodników (w tym 5 pań);
- najstarszy uczestnik ma zaledwie 56 lat, najmłodsza - 5 (Bieg Przyjaciół);
- przeważają oczywiście mieszkańcy Warszawy, ale silnie reprezentowane są też Bydgoszcz i Toruń;
- najliczniej reprezentowane roczniki to 1969 (czyli JanG vel Janek) i 1974 (Adamm);
- n
najdłuższą treść osobistego numeru startowego zażyczył sobie pewien dobrze znany organizatorom Marcin;
numer miał mieć treść: "Dla Gosi, Patryka i Patrycji"...
- 19. września
-
Finalizujemy wreszcie rozmowy z radiową "Trójką"; ona też podejmuje decyzję na "tak",
oferując możliwość przeprowadzenia radiowej kampanii reklamowej Maratonu na korzystnych warunkach.
- 18. września
-
Będą ChampionChipy.
- 17. września
-
Konferencja prasowa w "Ogródku Trójki"; prowadził ją Przemek Babiarz (dzięki za profesjonalizm!);
choć nie było fanfar, to atmosfera jest gorąca; po konferencji odbywamy naradę sztabową w składzie Paweł,
Janek, Ziut, Deck, Kociemba (musiał wyjść trochę wcześniej z przyczyn zawodowych), emte.
- 16. września
-
Dyrektor TVP3 Regionalna, p. Ryszard Pacławski, oficjalnie informuje o objęciu przez stację
patronatu medialnego nad imprezą oraz przeprowadzeniu relacji telewizyjnych;
w Gazecie Wyborczej Stołeczna ukazuje się spory artykuł poświęcony naszemu Maratonowi.
- 14-15 września
-
Uff, wreszcie weekend; chwila odpoczynku do telefonów.
- 13. września
-
Kilka dobrych wieści: są szanse na zwolnienie nas przez ZDM z kosztów zmiany organizacji ruchu,
potencjalni partnerzy medialni są niemal na 100% zdecydowani; ogłaszamy też, że konferencja
prasowa odbędzie się w dniu 17. września 2002, o godzinie 12:00 w "Ogródku Trójki"
przy Myśliwieckiej.
- 11. września
-
Chyba pierwsza wzmianka medialna o naszej inicjatywie - pisze o nas portal
onet.pl.
- 10. września
-
Rozmowy, rozmowy, rozmowy; postanawiamy, że zawodnicy będą mogli wystartować
z dowolnie wybranymi przez siebie numerami startowymi.
- 9. września
-
Zapada decyzja o oficjalnej nazwie biegu: "24. Maraton Warszawski 2002 Pamięci Marka Kotańskiego".
Swą pomoc organizacyjną deklarują Monar i p. Joanna Kotańska.
- 3-6. września
-
Zaczynamy rozmowy z potencjalnymi sponsorami, partnerami medialnymi,
składamy wniosek organizacyjny w Zarządzie Dróg Miejskich.
- 3. września
-
Otrzymujemy pierwsze zgłoszenie do startu; przysyła je oczywiście Adam.
- 2. września
-
Powstaje strona internetowa zawodów, odbywamy też pierwsze spotkanie z
warszawskimi biegaczami, którzy w większości udzielają nam kredytu zaufania;
chyba to kolorowe ulotki były decydujące (wysoko też oceniam rolę groźnych min,
jakie przez cały czas mieli Ziutek i Janek)
- 29. sierpnia
-
Spotkanie grupy inicjatywnej (Nikos, deck, Paweł, emte).
Zapada decyzja o organizacji Maratonu.
Ustalamy termin imprezy i plan działania na najbliższe dni.
|