4 listopada 2010 Redakcja Bieganie.pl Sport

Złoto w maratonie tuż przed czterdziestką – Dorota Gruca


Dorota Gruca to świeżo upieczona
mistrzyni Polski w maratonie. 24 października sięgnęła po szesnasty w swojej
karierze medal Mistrzostw Polski, ale po raz pierwszy złoto zdobyła właśnie
na  42 km 195 m. Ten sukces jest dla niej
wyjątkowy, bo za miesiąc skończy 40 lat.

12326_1301398450154_1086211602_30889598_2601280_n.jpg
Uśmiechnięta Dorota Gruca

 

W trudnych pogodowo warunkach wygrałaś w Dębnie z dużą przewagą, ale
chyba liczyłaś na lepszy wynik niż 2.39,19?

Po cichu liczyłam na więcej, bo
byłam przygotowana na wynik w granicach 2.35. W takim tempie zaczęłam biec
pierwsze okrążenie. W miarę dystansu przegrywałam nie tylko z zimnym i
mocnym wiatrem, ale i musiałam biec już od trzeciego kilometra sama. Bardzo ciężko było mi
samotnie utrzymać te tempo pod wiatr. Co więcej, gdy dogoniłam jakichś biegaczy
z przodu, z myślą, że może mi trochę pomogą – zawiodłam się. Okazało się, że to
ja będę ich „zającem”.  Powiem szczerze,
że wcale dużo mnie nie kosztował ten maraton. Nie byłam po nim zbytnio
zmęczona. Gdy zobaczyłam, że tempo spadło i nie goniła mnie żadna kobieta –
liczyło się tylko zdobycie złota.

 


Dorota przyznaje, że wśród jej
życiowych marzeń są sukcesy w maratonie w kategorii Masters, która zaczyna się
w wieku 40 lat, ale bieganie nie jest dla niej priorytetem. Planuje wspólną przyszłość
i założenie rodziny, ze swoim chłopakiem, który jest jednocześnie jej menagerem.
Być może zamieszka wtedy na stałe w USA, gdzie trenuje przez jesień i zimę na
wysokości 1300 m n.p.m.

 
Jesteś bardzo doświadczoną zawodniczką. Kto układa ci plany treningowe?

Od lat trenuję sama. Plany piszę
sama. Oczywiście, gdy mam jakiś problem, konsultuję się z doświadczonymi
maratończykami, czy trenerami. Nie izoluję się od świata sportowego.
Maratończyk izoluje się podczas przygotowań do maratonu i wtedy w skupieniu bardzo
ciężko trenuję. Moje przygotowania oceniam bardzo dobrze. Od Igrzysk w Pekinie
trenuję inaczej, moje kilometraże się nieco zmieniły. Objętość treningu
zmniejszyłam aż o 20 procent. Kiedyś robiłam 200 km, a teraz 180 km; poprzednio
trzy akcenty w tygodniu, teraz dwa.

 

12950_1231952114039_1086211602_30732781_1950011_n.jpg
Choć Dorota reprezentuje polski klub Agros
Zamość, to jesienią i zimą trenuje w USA.

 


Dorota  w swoim treningu maratońskim nie ucieka od
treningów szybkościowych, uważa, że potrafią one odpowiednio ożywić organizm.
Uwielbia startować na bieżni, jej rekord Polski na 10000 m – 31.52,11, jest do
dzisiaj niepobity. W grudniu kończy 40 lat i swoje urodziny będzie świętować na
trasie maratonu w USA.

 

Czy z wiekiem biega się ciężej? Jak myślisz, na jaki rezultat Cię
jeszcze stać?

Kończę w tym roku 40 lat, więc to
już nie jest to ciało, co kiedyś. Polecam zrobić mniej, a spokojniej. W tym
wieku można jeszcze całkiem dobrze biegać. Jestem świadoma, że już raczej w
granicach rekordu życiowego nie zdołam pobiec. 
Choć nie jest to zupełnie niemożliwe, bo zdarzyło się, że jakaś
Amerykanka w tym wieku pobiegła w granicach 2.27. Myślę, że stać mnie na
bieganie w granicach 2.30, tylko oczywiście maraton musiałby być przeprowadzony
w odpowiednich warunkach z zającem. 
Gosia Sobańska chyba dwa lata temu biegała 2.27, a jest ode mnie starsza
o rok, więc jest to możliwe. Jeśli organizm nie jest zbytnio eksploatowany przez
lata treningu, to forma może przyjść w każdym wieku. W biegach długich liczy
się doświadczenie.

Uczestniczka Igrzysk Olimpijskich
w Pekinie założyła niedawno swoją stronę internetową, http://dorotagruca.com/ dostępną w dwóch wersjach
językowych: polskiej i angielskiej. Zapraszamy do jej odwiedzania!

st.jpg

 

 

 

 

 

Możliwość komentowania została wyłączona.